Moja podróżnicza Biblia…


Przeciętny człowiek nie jest specjalnie ciekaw świata. Ot, żyje, musi jakoś się z tym faktem uporać, im będzie to kosztowało mniej wysiłku – tym lepiej. A przecież poznawanie świata zakłada wysiłek, i to wielki, pochłaniający człowieka. Większość ludzi raczej rozwija w sobie zdolności przeciwne, zdolność, aby patrząc – nie widzieć, aby słuchając – nie słyszeć.


Jako studentka Dziennikarstwa o Ryszardzie Kapuścińskim słyszałam wiele, jeszcze zanim sięgnęłam po pierwszą z jego książek. Mówiono nam, jak wielkim jest człowiekiem, jak wielkie i ważne są jego dzieła. Niestety już tak mam, że wiele pozytywnych opinii na temat książki, czy filmu, zamiast nakłonić mnie do skonsumowania tego cuda, jest w stanie skutecznie mnie do niego zniechęcić (bo przecież to, co podoba się większości, niekoniecznie musi podobać się mnie). Kierowana instynktem bezwzględnego odkrywcy własnych terenów, granic i kultury, przez długi czas ignorowałam cichą chęć przeczytania choć jednego z wielkich dzieł Cesarza reportażu. Los chciał, że pewnego letniego dnia odnalazłam Podróże z Herodotem  na półce w pokoju mojej przyjaciółki. Odwrotu już nie było.

Tak naprawdę nie wiemy, co ciągnie człowieka w świat. Ciekawość? Głód przeżyć? Potrzeba nieustannego dziwienia się? Człowiek, który przestaje się dziwić jest wydrążony, ma wypalone serce. W człowieku, który uważa, że wszystko już było i nic nie może go zdziwić, umarło to, co najpiękniejsze – uroda życia.

Podróże z HerodotemSłowa Cesarza reportażu stanowią dla mnie esencję fenomenu podróżowania, dlatego Podróże z Herodotem to książka, którą cytować uwielbiam.

Śledzimy w niej losy dwóch wielkich podróżników – starożytnego Herodota i Ryszarda Kapuścińskiego.  Akcja książki obejmuje zgoła 3/4 kuli ziemskiej… od powojennej Polski, przez Indie, Chiny, aż po Afrykę, ale i nie tylko.

Podróże z Herodotem to książka wielowymiarowa. Podróżujemy w niej po różnych miejscach, w różnym czasie, z różnymi ludźmi, poznając różne kultury i obyczaje.  Jak i dobra podróż, mogłaby nigdy się nie kończyć, dlatego warto do niej wracać ilekroć tylko natchnie nas ochota.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s