Wywiad z Jaśkiem Melą

Są rzeczy tak małe, że nie da się ich ujrzeć gołym okiem, i tak wielkie, że nie da się ich tym wzrokiem ogarnąć. Cudownie jest odkrywać świat po swojemu, choćby wędrując na jego krańce. Podróżując, uczymy się samych siebie.

„Poza Horyzonty”

Trzeba mieć odwagę, żeby podróżować, ale jeszcze trudniej jest odnaleźć się w jednym miejscu na świecie.

– dla Onetu z Małgorzatą Steciak

4d0f229aadea5b79aad2fa4852d6ec0c,641,0,0,0

W jednym z wywiadów mówiłeś, że odpadasz ze świata odkrywców. Czy to znaczy, że więcej nie usłyszymy o wspaniałych przygodach Jaśka Meli?

Nie, nie, to znaczy, że ja nabierając kolejnych lat w jakiś sposób dojrzewam i zastanawiam się dużo nad tym, co jest dla mnie najważniejsze, i zdecydowanie nie jest to zdobywanie. Zdobywanie, to trochę takie działanie na pokaz – to może mieć oczywiście swój sens, ale wydaję mi się, że żyjemy w tych czasach, w których większość rzeczy zostało już zdobytych. Podróże, które są nastawione na zdobywanie czegoś, bardzo często są tak naprawdę przekombinowane. Dzisiaj, aby zrobić coś spektakularnego, trzeba wziąć grupkę niewidomych osób, która na rękach wejdzie na Everest i to zimą lub nocą – to jest jakaś paranoja. Dlatego nie interesuje mnie już zdobywanie. Poza tym, rozsądniej dobieram ryzyko i szkoda mi życia, aby stracić je w kolejnej ryzykownej wyprawie. I mam też poczucie, że zdobyłem już to, co było do zdobycia.

Na co więc zwracasz uwagę wyruszając w kolejne podróże?

Największe znaczenie mają takie wyjazdy, na które sam sobie zapracowałem. Najmilej wspominam swoją ostatnią, czteromiesięczną samotną podróż do Azji (Tajlandii, Kambodży, Wietnamie, Laosie, Malezji, Singapurze, Birmie, Australii, Nowej Zelandii), dlatego że jest moja. Może wyjazd na Kilimandżaro był mega super, ale nie przyłożyłem ręki do organizacji tej wyprawy, więc czułem się mniej za nią odpowiedzialny. Z kolei kiedy sam pojadę autostopem do Turcji, to mam wrażenie, że każdy dzień jest przeze mnie „wyszarpany”, więc jest to dla mnie największa satysfakcja. Wyprawy w odległe miejsca uczą też nas dystansu.

A czy z perspektywy czasu, dystansu, jesteś w stanie wyobrazić sobie, jakby wyglądało Twoje życie, gdyby nie pojawił się w nim Marek Kamiński?

Nie, nie jestem w stanie i nawet się nad tym nie zastanawiam. Na pewno wyglądałoby zupełnie inaczej, ale mogę wymyślić sobie sto różnych scenariuszy i każdy z nich byłby tak samo prawdopodobny. Wolę więc patrzeć w przód niż zastanawiać się nad tym „co by było gdyby” i tracić swój czas.

No właśnie. Własna fundacja, dziewczyna, dalekie wyprawy, udział w telewizyjnym show, do tego rodzina na drugim końcu Polski – wydaje się, że bardzo umiejętnie zarządzasz swoim czasem.

Czasami mi się nie udaję. Czasami jest tak, że rzeczywiście bliskie osoby mają do mnie żal, że zostaje dla nich za mało czasu. To jest ciągła walka. Ktoś mi kiedyś powiedział, że największe ryzyko jest wtedy, kiedy twoja praca staje się twoją pasją. Człowiek wtedy nie jest w stanie wytyczyć sobie jakichś granic godzinowych. Rzeczy, które robimy w Fundacji, są dla nas bardzo ważne i ciężko jest o którejś godzinie zamknąć komputer, wyłączyć telefon i zająć się po prostu swoim życiem. Powiedzmy, że jadę do szpitala do podopiecznego naszej Fundacji i spotykam się tam z jakąś życiową historią. Później mogę siedzieć z kumplami na piwie, czy oglądać filmy z dziewczyną, a myślami i tak cały czas pozostaję w tym szpitalu i zastanawiam się, co tam jeszcze można zrobić, żeby wesprzeć tę daną osobę. Te wszystkie rzeczy, którymi się zajmuję w jakiś sposób się zazębiają, dlatego trudno „odgrodzić” mi to życie zawodowe od prywatnego, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie żadnej innej pracy.

mela

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Wywiad z Jaśkiem Melą

    1. Tak naprawdę dopóki nie zaczęłam przygotowywać się do tego wywiadu, nie zdawałam sobie sprawy kim naprawdę jest i ile w życiu przeszedł. Bardzo się cieszę, że miałam taką możliwość i sama dużo z tej rozmowy wyniosłam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s